Jak zdać maturę z Historii i Wos-u
Jak co roku czekamy na rozpoczęcie egzaminów maturalnych. W tym roku nietypowo bo egzaminy maturalne zamiast w maju- właśnie się kończy- będą w czerwcu. Jednak nie zmienia to corocznego stresu tysięcy młodych ludzi, którzy wkraczają tym egzaminem dojrzałości w nową sferę życia. Uczę w szkołach średnich od ponad ćwierć wieku i dokładnie widzę te wzrastające napięcie. Często moi maturzyści historyczni i wosowscy pytają mnie jak najlepiej przygotować się tych ważnych i trudnych egzaminów humanistycznych. Ważnych bo, Ci którzy wybierają sobie historię lub WOS jako przedmioty dodatkowe na maturze celują przecież w studia prawnicze, socjologiczne czy politologiczne a dostać się na „dobre” prawo na Jagiellonkę czy UW czy U.Wr to często jest wielka sztuka. Stąd te pytania następnie przygotowania- pod moją opieką- stres maturalny i…..wymarzone studia. Wracając do pytań! Od 25 lat tym, którzy wybierają historię i WOS na maturze przekazuję następujące rady.
Po pierwsze: historię i WOS „trzeba czuć”. Trzeba chcieć czytać źródła, literaturę, analizować przeszłość i teraźniejszość. Przeczytane prace historyczne, politologiczne, dyskusje historyczne, analizy. Tak, to pierwszy krok. Jak to wyczuć? No to jest ciekawe pytanie? To tak jak z uczuciem czegoś. To „wychodzi” w czytaniu, rozmowach, zainteresowaniach. Jeśli wybieramy tak elitarne studia jak prawo czy socjologię to historie i WOS trzeba czuć. Druga rada….Od początku edukacji trzeba powoli dokonywać wyboru przedmiotów edukacyjnych, które są dla Ciebie ważne. Na nich- czyli historii, WOS-ie języku polskim, trzeba się koncentrować. Systematycznie i konsekwentnie. Trzecia rada….Matura z historii i WOS-u to połączenie analizy źródeł, umiejętności przygotowywania odpowiedzi takich jakich my sprawdzający matury wymagamy. Takich jakich wymaga pytanie.

Niestety często młodzi ludzie tak nie odpowiadają i na tym tracą punkty. Więc jak maja się tego nauczyć? Skąd mają wiedzieć czy odpowiadają dobrze? Wiem, że jest cała wspaniała rzesza moich koleżanek i kolegów, którzy właśnie tego uczą. Jak od początku mojej pracy z uczniami kładę na te zagadnienie olbrzymi nacisk. Moi maturzyści przystępując do egzaminu odpowiadają tak jak tego wymaga egzamin bo ja ich tego nauczyłem. Wiem to bo wśród moich absolwentów są dziesiątki prawników, historyków, socjologów. Moi absolwenci są moja najlepszą legitymizacją. Czwarta rada….myśleć, myśleć i jeszcze raz myśleć! Łączyć płaszczyzny- politykę, gospodarkę, socjologie- w jedną czasową całość. Bez tego nie będzie dobrego prawnika, historyka, politologa. To wiem!!!